Z uwagi na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia przesyłam Państwu kilka ważnych słów od wydawnictwa Natuli, które prowadzi także stronę „Dzieci są ważne” (https://dziecisawazne.pl/):
„Nie straszę Mikołajem”. To jedno zdanie wywołało burzę. Bunt i niezgodę. Rozumiemy to, wielu rodziców poczuło, że odbiera im się „narzędzie ostatniej szansy” na zapanowanie nad dzieckiem. Ale to naprawdę ślepa uliczka! No bo sami zobaczcie! ![]()
„Głowa po to jest okrągła, by można było zmienić myślenie!” Może warto jednak wyrzucić z domu tę rózgę? ![]()
![]()
O co nam chodzi ![]()
Komunikaty typu „bądź grzeczny, bo nie dostaniesz prezentu od Mikołaja” mogą dawać poczucie kontroli nad dzieckiem i szybki efekt w postaci „grzecznego” zachowania dziecka. Z drugiej strony to nic innego jak nagradzanie i karanie dziecka. W końcu prezent lub jego brak są swojego rodzaju nagrodą/karą za zachowanie, jeśli tak go nacechujemy. Z tradycji robimy zatem nagrodę bądź karę dla naszych dzieci.
Z czym wiąże się rózga, brak prezentu i cała reszta przedświątecznego szantażu:
motywacja zewnętrzna kosztem motywacji wewnętrznej – dziecko utrwala przekonanie, że warto robić coś tylko wtedy, kiedy dostanie za to namacalną nagrodę. W przyszłości może oczekiwać „zachęty” do wszystkiego, co robi: nauki, pomocy w pracach domowych itd,
po otrzymaniu prezentu (nagrody) utrata motywacji – prezent rozpakowany, czyli już nie muszę się starać; strach przed działaniem – poczucie ciągłej obserwacji i oceny tego, co robi dziecko. Zwłaszcza dotyczy to komunikatów w stylu „Mikołaj patrzy, czy jesteś grzeczny/a, nawet jeśli tego nie widzisz”,
poczucie niezasługiwania na nagrodę – w swoim odczuciu dziecko może nie zasługiwać na prezent. Ciągłe przypominanie mu, że ma być „grzeczne”, daje mu poczucie, że tak nie jest. Czyli w dziecku pojawiają się takie myśli: „nie jestem dobry (grzeczny)”,
niedostępność rodzica – w przypadku „zbywania” dziecka, wtedy kiedy domaga się ono naszej uwagi. Pójście na „łatwiznę” poprzez straszenie Mikołajem nie zastąpi rozmowy i wyjaśnienie emocji. Dziecko może pomyśleć, że nie jest ważne dla rodzica.
Nie warto dla kilku chwil spokoju w grudniu czy listopadzie…


